W niepozornym późnogotyckim kościele (XVI w.) w
Kobylnikach można zobaczyć niecodzienny zabytek: renesansowy nagrobek
dawnych właścicieli wsi,
którzy ponad 400 lat temu, postanowiwszy uwiecznić splendor swojego
rodu, zamówili nagrobek u włoskiego mistrza z małopolskiego Pińczowa,
czyli samego Santi Gucciego. Osobliwością
tej
konstrukcji jest to, że zamawiający dzieło starosta przasnyski
Stanisław Kobylnicki był dwukrotnie żonaty, więc w tym przypadku
tradycyjną już formę nagrobka piętrowego poszerzono u dołu, tworząc
dwie symetryczne nisze dla tablic nagrobnych Zofii i Izabeli
Kobylnickich. W postaci leżącego rycerza zwracają uwagę
charakterystyczne dla warsztatu Gucciego nienaturalnie splecione nogi,
natomiast w portretach jego żon - uniesione jakby podmuchem wiatru
suknie, które wypełniają swoimi fałdami puste miejsca na płytach
nagrobnych.